Obalam mity – część 1

dog pose with tree and woman
Poznajmy się!
7 marca, 2024
UWAGA KLESZCZE
Uwaga – kleszcze!
7 maja, 2024


Mazurski Pies obala mity!

Wpis mógłby zawierać jednocześnie 2 pytania:

– Pozwalać obcej osobie głaskać psa? (pytanie z poziomu właściciela)

– Podchodzić i głaskać obcego psa? (pytanie z poziomu osoby zainteresowanej głaskaniem)

Na wstępie chciałabym mocno zaznaczyć, że żaden pies nie jest dobrem publicznym i głaskanie żadnego psa bez wcześniejszej zgody właściciela nie jest okej!

Pojawiło się kilka pytań i opinii w komentarzach, wiadomościach prywatnych i na naszym Instagramie. Postaram się na nie odpowiedzieć.

Przez obcą osobę mam na myśli osobę, której nie zna Twój pies. Jeśli ty ją znasz, to wcale nie znaczy, że Twój pies też ją zna, lub że przy niej czuje się na tyle komfortowo, aby czerpać przyjemność z głaskania. Jeden pies poczuje się pewnie przy nowej osobie szybko, a inny będzie potrzebował na to więcej czasu.

OWSZEM PSY LUBIĄ GŁASKANIE ALE WTEDY, GDY CZUJA SIĘ BEZPIECZNIE I GDY MAJĄ NA NIE OCHOTĘ. No a to najczęściej NIE jest, w momencie, gdy obcy przechodzień do niego podchodzi.

To słowo „głaskanie” kojarzy nam się z przyjemnościom i podejrzewam, że właśnie dlatego ludziom wydaje się, że w takiej sytuacji dają psom tę właśnie przyjemność. Czy to prawda? A czy Ty czerpał_a_byś przyjemność z dotyku obcej osoby, która nagle podeszłaby do Ciebie na spacerze? I to często znienacka?  Brzmi niedorzecznie, a właśnie na to często wystawiamy swoje psy.

Powinniśmy się na początku zastanowić dlaczego mamy tak silną potrzebę podchodzenia do obcych nam osób i dotykania obcych psów, które nie wiemy jak się zachowają w takiej sytuacji.

Ludzie często podchodzą za szybko, prosto na psa (w psim języku nachodzenie na wprost oznacza konfrontację) i wyciągają rękę w stronę psiej głowy. Warto sobie takie sytuacje przełożyć na to jak my byśmy się w danej sytuacji poczuli. Jeszcze rozumiem, że komuś tak bardzo spodobał się piesek, a nie ma własnego i PYTA CZY MOŻE, wtedy właściciel ma szansę decyzji, jednak często to pytanie pada w momencie, gdy ręka już wędruje do psa… A jeśli ktoś ładuje się prosto na Nas i bez pytania „bierze co mu się należy”, to to jest niedopuszczalne i proszę nie róbcie tak. Miałam nie raz taką sytuacje, gdzie osoba była wręcz oburzona, że kazałam jej odejść natychmiast. Również kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć w moim kierunku bardzo niemiłe słowa, a właściwie obelgi i to tylko dlatego, że NIE POZWOLIŁAM OBCEMU CZŁOWIEKOWI NA KONTAKT Z MOIM WŁASNYM PSEM. Jako właściciel jedynego owczarka australijskiego o takiej maści w Giżycku przyzwyczaiłam się do takich sytuacji i nauczyłam asertywności. Mój pies boi się obcych osób, a ja chcę zapewnić mu bezpieczeństwo i kropka.

Jedne psy nie zareagują mocno na taką sytuację i po prostu będą stać, aż ta osoba sobie pójdzie. Znam psy, którym taki kontakt nie przeszkadza. Jednak większość psów może czuć się zaniepokojona i widać będzie ich stres (to, że pies w takiej sytuacji zacznie skakać na obcą osobę, merdać ogonem i np. lizać ją po twarzy, to nie oznacza wielkiej miłości, która zdążyła się zrodzić w 5 sekund, tylko próbę poradzenia sobie z tą sytuacją- sygnały jakie psy nam wysyłają i jak mylnie potrafimy je odczytywać to temat rzeka i przez tą rzekę będziemy płynąć innym razem), a jeszcze inne będą chciały odejść lub zaczną szczekać, a nawet się rzucać i uważam, że każde zachowanie psa w takiej sytuacji jest dobre, bo każdy pies jest inny i ma prawo do odmowy.

 Są jednak dużo poważniejsze konsekwencje pozwalania obcym na kontakt z Waszym psem.

Tutaj komunikat zwłaszcza dla osób posiadających szczeniaki i młode psy. Nie pozwalajcie na takie kontakty, bo konsekwencje zobaczycie w przyszłości. Młode psy wszystkiego się uczą i jeśli pozwolimy na to i sytuacja będzie się powtarzać, to jedyne czego nauczymy psa, to podchodzenia do każdej osoby na spacerze, bo w psie wyrobi się taki nawyk. Tylko, że piesek wtedy już nie będzie taki mały i słodki i pojawi się problem, gdy zacznie skakać na ludzi, a Ty nie będziesz w stanie nad nim zapanować (a przecież właśnie tego nauczyłeś psa J ). Dodatkowo, jeśli pozwalamy, aby obce osoby podchodziły i niepokoiły naszego szczeniaka lub nawet dorosłego psa, to może on czuć z każdą taką sytuacją co raz większy niepokój, który z czasem przerodzi się w strach i lęk, a potem mogą pojawić się zachowania agresywne na tle lękowym i „nagle” pies może rzucać się na obcych lub z całej siły ciągnąć do nich żeby „mieć ten stres już z głowy ”. Dużo trudniej jest odkręcać takie sytuacje, niż im przeciwdziałać.

Pamiętaj, że osoba, która do psa podejdzie będzie miała radochę przez chwilę, a ty potem zostaniesz z konsekwencjami tych spotkań.

Jak odmawiać? Po prostu zacząć to robić! Nie ma lepszego sposobu niż powiedzenie „nie głaszcz psa” lub po prostu „NIE”. Właściciel nie ma obowiązku tłumaczenia się ze swojej decyzji. Trening czyni mistrza- z każdą odmową jest co raz łatwej, a my dodatkowo ćwiczymy swoją asertywność.

Na koniec dodam, że ze względu na szacunek do psów i ich emocji, nie powinniśmy się zastanawiać, czy pogłaskać obcego psa ale CZY ON CHCE BYĆ POGŁASKANY. Więc jeśli właściciel wyraził zgodę, to nie podchodź frontalnie na psa, tylko kucnij bokiem i poczekaj na psią decyzję, nie patrz mu prosto w oczy. Może się okazać, że właściciel choć wyraził zgodę, to pies wcale nie będzie chciał do Ciebie podejść. Uszanuj to i odejdź.

Przestańmy traktować psy jak pluszowe misie, czy zabaweczki, które są po to by spełniać potrzeby i widzimisię każdego napotkanego człowieka.

Pies, który czuje się zagrożony wykorzysta jedną ze strategii przetrwania: ucieczka, atak, flirt (to może być to o czym wcześniej pisałam- skakanie, lizanie, merdanie i to wszystko o mocnym nasileniu), zamieranie, omdlewanie. Jednak najczęściej psy wybierają ucieczkę lub atak -> chcesz zaryzykować, którą strategię wybierze pies, którego kompletnie nie znasz?

Jeszcze zdanie do właścicieli psów -> to, że twój pies 50 razy nie zrobił w kontakcie z obcą osobą nic „złego”, to nie znaczy, że kolejnym razem, gdy jego granice zostaną przekroczone, nie zaatakuje

Udostępnij lub skopiuj link

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *